Zostałam zaproszona do zabawy, czyli 10 rzeczy których nigdy nie zjem
1/ Podroby - flaczki,płuca czy tam nerki - NIGDY!
2/ Owoce morza - w jakiejkolwiek formie - fuj ..
3/Sushi - wiele osób patrzy na mnie dziwnym wzrokiem, kiedy to mówię, ale cóż
4/ tzw. Casu Marzu - tu "krótkie" wyjaśnienie: Casu Marzu to owczy ser celowo zarobaczony Piophila casei, "serową muchą". Rezultatem jest, będąca w zaawansowanej fazie rozkładu, pełna larw bomba smrodowa, której zapach może doprowadzić do płaczu.
Półprzezroczyste larwy są w stanie wyskoczyć około 15cm w górę, co sprawia, że ser ten jest jedynym, którego jedzenie wymaga zwrócenia uwagi na ochranianie oczu. Smak jest tak silny, cy sparzyć język, a same larwy prześlizgują się przez żołądek niestrawione i czasami przeżywają tak długi okres czasu, że się rozmnażają w przewodzie pokarmowym, gdzie próbują się przebić przez jego ścianki, doprowadzając do wymiotów i krwawych biegunek.
5/Pomidory - jem keczup, sosy, ale pomiodora - nie.
6/ Tatar - musiałabym się bardzo zmienić żeby włożyć takie coś do ust..
7/ Kaszanka - mam odruch wymiotny ..
8/ Czernina - wszystko co z krwi to nie
9/ Kawa - przynajmniej jak narazie. Dla mnie jest gorzka ;/
10/ Zupa owocowa - raz jadłam i NIGDY więcej !
to tyle

zapraszam do zabawy wszystkich, którzy mają tylko ochotę
Narazie ;*
-
_izula_:
Pokaż wszystkie (1) ›